Toplista

Ranking Blogów

czwartek, 8 maja 2014

PIOMAS (30 kwietnia 2014) - co będzie dalej?

Skutki ciepłej zimy, następnie ciepłego marca przekładają się na małą ilość lodu w Arktyce. 15 kwietnia czapa lodowa osiągnęła najwyższą w tym roku objętość lodu, wynoszącą 23104 km3. Tym samym maksimum objętości lodu w Arktyce w tym roku osiągnęło drugi najmniejszy w historii pomiarów poziom. Na drugim miejscu znalazł się 2011 rok, gdzie maksimum objętości lodu było mniejsze o 400 km3. Fakt iż objętość lodu jest większa niż w 2011 (jeden z rekordowych sezonów topnienia), nie oznacza, że w tym roku topnienie lodu będzie wolniejsze niż w tymże roku. Objętość lodu obecnie jest w dalszym ciągu mniejsza niż w 2012 roku. Wtedy to padł szereg rekordów, między innymi rekord objętości lodu wynoszący 3261 km3. Zdjęcie satelitarne pokazuje topniejący lód na Morzu Czukockim.

Objętość lodu w Arktyce w 2014 roku, na tle ostatnich lat. PIOMAS


W drugiej połowie kwietnia topnienie lodu nieco wyhamowało, ale sytuacja wciąż jest dramatyczna. 30 kwietnia objętość lodu w Arktyce wyniosła 22940 km3, to 112 km3 więcej niż w 2013 roku, ale o 159 km3 mniej niż 30 kwietnia 2012 roku. Dla przykładu w 2005 roku ilość lodu liczyła 26086 km3, a więc o 3146 km3 więcej niż obecnie. Mimo iż w 2013 roku pod koniec kwietnia lodu było mniej niż w tym roku, to nie zmienia to faktu, że w tym roku lód będzie topić się szybciej niż rok temu. Jak szybko, to się okaże za miesiąc czy dwa miesiące. Wszystko będzie zależało od warunków pogodowych.


Grubość lodu w 2014 roku na tle ostatnich lat.

Grubość lodu nie wygląda dobrze. 30 kwietnia 2014 roku średnia miąższość czapy lodowej liczyła 1,89 m, podczas gdy w ostatnich trzech latach wynosiła praktycznie tyle samo. Poniżej pokazuje to zestawienie. W nawiasie podana jest zmiana w stosunku do poprzedniego miesiąca. W tym roku tempo przyrostu grubości lodu dla kwietnia było bardzo powolne.

2005: 2,16 (0,18)
2006: 2,12 (0,20)
2007: 2,01 (0,14)
2008: 2,04 (0,20)
2009: 2,03 (0,19)
2010: 1,94 (0,18)
2011: 1,90 (0,20)
2012: 1,88 (0,20)
2013: 1,90 (0,21)
2014: 1,89 (0,16)

To jak będą wyglądać następne tygodnie i miesiące przekonamy się. Oczywiste jest to, że cokolwiek się wydarzy w tym roku, to lody Arktyki i tak znikną we wrześniu między 2015 a 2020 rokiem. 



Zobacz także:

14 komentarzy:

  1. "Oczywiste jest to, że cokolwiek się wydarzy w tym roku, to lody Arktyki i tak znikną we wrześniu między 2015 a 2020 rokiem.

    "
    Nie zniżaj się lepiej takimi tekstami do poziomu bloga "królowej" czy portalu twojapogoda który stare artykuły wstawia jakby były nowe.Piszesz jakbyś był prorokiem co twierdzi że nie będzie w tym czasie wojny ,nie wybuchne superwulkan i nie wspominając o ucieczce Ziemi z orbity.Nawet jeżelibyś wiedział że tak będzie oczywitędla innych na pewnoby to niebyło...Jeżeli dla innych nie jest oczywiste e klimat się ociepla to tym bardziej czemu miałoby być oczywiste to co piszesz?Przestań lepiej tak pisać bo uznają ze jesteś niewiarygodny i na pewno takimi tekstami nie przekonasz innych że klimat się ociepla.I nawet jak piszesz prawdę argument typu"macie wierzyć bo ja każę" jest nie na miejscu.Sam mnie krytykowałeś bo uznałem żerekordowo niska ilość lodu na Arktyce jest tylko prawdopodobne a tu sam piszesz że coś nie tylko jest pewne ale te że oczywiste co jest zdecydowanie bardziej radykalne w swojej pewności niż to co ja napisałem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prorok nie jest tu potrzebny, wystarczy naukowa analiza i obserwacje. Nie ważne co się w tym roku wydarzy, możliwe, że nawet dojdzie do kolejnego przyrostu, choć to mało prawdopodobne. Szansa na to, że w tej dekadzie czapa lodowa zniknie, jest 100%.
      Stare artykuły na nowe, nie... ja tylko powtarzam, gdyby komuś nie chciało się do starych postów wracać.

      Nie pamiętam, ale pisałem coś o "prawdopodobieństwie" że w tym roku może być rekord, ale nie musi. Pewne jest to, że w tej dekadzie lód zniknie. Choć nie całkowicie. Zostanie niewielki pas lodu wzdłuż półn. Grenlandii. Naukowcy uznają to za zero, czyli brak czapy lodowej. Całkowity brak lodu na Oceanie Arktycznym to już raczej latach 20-te XXI w.

      Usuń
    2. "Prorok nie jest tu potrzebny, wystarczy naukowa analiza i obserwacje. "
      Nie przechwalaj się.Ciekawe jakim cudem masz wiedzieć czy nie będzie 3 wojny światowej.Dotego niektórzy już straszą wybuchem superwulkanu Yellowstone .Nie jesteś w stanie tego udowodnić.
      "Choć nie całkowicie. Zostanie niewielki pas lodu wzdłuż półn. Grenlandii. "
      To się dopiero okaże .O ile jest bardzo prawdopodobne że lodu nie będzie na biegunie to pod żadnym pozorem nie można twierdzić że zostanie coś przy wybrzeżach Grenlandii zwłaszcza że klimat podobny.Oczywiście pomijam lód w górach.Właściwie to nie jestem pewien czy klimat na biegunie północnymjest cieplejszy niż w północnej Grenlandii. W tym jesup coś tam jaka jest średnia temperatura roczna,oraz w miesiacach letnich i zimowych?

      Usuń
    3. O rany boskie. W prognozach zmian klimatu i skutków nie bierze się pod uwagę wojny, czy wulkanu. Jak wybuchnie to wybuchnie. Po prostu są wyliczenia, obserwacje, wszystko jest korygowane co roku. Początkowo sądzone, że stanie się to dopiero pod koniec tego wieku, potem, że w połowie, potem że w latach 30tych tego wieku, a dziś naukowcy prognozują, że w tej dekadzie, bo zmiany zaszły zbyt szybko.

      Bo przy północnej Grenlandii jest najzimniej, poza tym też przy Archipelagu Arktycznym. Przy dodatniej AO zostaną strzępy właśnie tam.

      Rany boskie - biegun półn. leży 0 m.n.p.m. północna Grenlandia 2000 m.n.p.m.

      Usuń
    4. Zamiast pleść jakieś adrony o bogach przeczytaj jeszcze raz co napisałem.
      Napisałem o regionie nadmorskim Grenlandii przy brzegu i lodzie na ciekłej wodzie w morzach i oceanie a nie jakichś górach.Jest to dla mnie oczywiste że lodowce w górach na Grenlandii jeszcze troche pociągną .Aż tak głupi nie jestem jak sugerujesz.Chodziło o miejsca tego typu: http://www.ogimet.com/cgi-bin/gsynres?lang=en&ind=04301&ano=2014&mes=5&day=9&hora=18&min=0&ndays=30 a jest tam podana wysokość 4m a nie 2 km.Do tego jak widać już jest tam blisko 0 a do lata jeszcze sporo.Za to nie widzę odpowiedzi dlaczego Antarktyda jest zagrożona zagładą lodowców mimo bardzo niskich temperatur gdzie byłby potrzebny wzrost temepratury średniej o ponad 40 stopni aby przekroczyła 0(w rzeczywistości tam wystarczy ocieplenie poniżej 30 stopni).Nie chodzi o to że na biegunach się bardziej ociepla niż na równiku.Bo jak nie wiesz to marnie widze Twoją karierę geograficzną.Zwłaszcza że wytłumaczenie jest banalnie proste.każdym razie odradza napoje"młodzieżowe" bo wiele z nich niszczy mózg.To jest główna przyczyna kiepskich wyników uczniów a nie denny program edukacyjny.Wiedze można uzupełnić ale o solidnym,skutecznym lekarstwie na chorobę alzheimera nie słyszałem.Jak chcesz sprawdzić swoją wiedze geograficzną to mogę poszukać solidny test.Nie pisz że taki znasz bo raczej poziom jest dostosowany do dennego z szkoły.Poszukam taki z analizą w razie czego.Nie twierdzę że jak będziesz miał kiepski poziom to powieneś skończyć tu pisać ale wypadałoby nie wyrażać się w taki sposób jakbyś był tu autorytetem bo to tym bardziej nie zachęci nikogo do uznania że ocieplenie klimatu to prawda.Potrzebujesz po prostu wiecej pokory.
      I przestań dostosowywać swoje wymysły do tego żeby nie pasowało do tego co kto inny pisze-północna Grenlandia to jest duży regon i są różne wysokości - sugerujesz że jest tam tylko wielka stroma 2kilometrowa skała.Jak ktoś sie wyraża w sposób niedokładny to wybierasz wersję dzięki której twierdzenie byłoby fałszywe l czy myślisz że komuś o to chodzi?A może jest inaczej?Zamiast tego zastanów się czemu miało by być coś zgodne z prawdą i tylko w przypadku gdy z pewnościa jest fałszywe to zwracaj w ten sposób uwagę.Inaczej się innym nie spodobasz i nie tylko.Chociaż zdarza sie że możesz sie nie spodobać nawet jak będzisz miał rację że to błąd.

      Usuń
    5. Dodam jeszcze że ja już 20 lat temu wiedziałem że coś z tymi zmianami lodu na Arktyce nie pasuje i miemo tego że nie jestem w IPCC lepiej to od nich oszacowałem.Oni po prostu są za głupi na to.Myślę że zrobili sporo błędów.Niestety ale nie znam założeń które mieli w tych modelach alewidac wyraźnie że sie sknociło i jeszcze jedno-bez bycia prorokiem nie mogli wiedzieć o pewnych istotnych sprawach mających wpływ na klimat aktualnie np. niektórych gazach cieplarnianych których emisja znacznie wzrosła w ciagu ostatnich 10 lat.
      Ja nie robię tego błędu i aczkolwiek nie znam emisji gazów cieplarnianych w przyszłości polecam założyć że ocieplenie będzie większe z kilku powodów.

      Usuń
    6. Pozwoliłem sobie przeglądnąć dane z tamtej dziury w północnej Grenlandii i dane zdecydowanie sugerują że tam powinien zniknąć lód na wodzie.Temperatura na biegunie północnym raczej nie przekraczała 8 stopni tam bylo parę razy ponad 12 stopni.Co prawda jest problem z tym że lód tam jest grubszy ale z tego i tak wynika że powinieneś zacząć mocno wąpić w swoje twierdzenie że najpierw zniknie lód na biegunie a dopiero później na wodach otaczających Grenlandię.

      Usuń
    7. Jakby co przypominam że tu chodziło o to co napisałeś a nie o jakieś prognozy.I dlatego jest to istotne czy się sprawdzi bo po prostu powinieneś się przyznać że bzury napisałe zamiast się kłócić bo to nie chodziło o prognozy ale o fakty.A fakty jest to że szczegółowa przyszłość może być oczywista tylko dla proroka czy wróżki(oczywiście również zgodna z faktami które mają wystąpić)..

      Usuń
  2. W tym roku na pewno nie padnie rekord minimalnego zasięgu/powierzchni lodu w Arktyce. Na pewno też nie dojdzie do całkowitego stopienia lodu między 2015 a 2020. Letnie temperatury w Arktyce musiałyby znacznie wzrosnąć, ale zaobserwować można wręcz odwrotny trend. W tym roku lód w wielu miejscach jest silnie nawarstwiony (spiętrzony). W miarę jak będą się tworzyć wolne od wody obszary, formacje te (spiętrzone kry) mają tendencję do rozpadania, spowalniając w ten sposób spadek powierzchni i koncentracji lodu.
    Tymczasem za kilka dni może paść historyczny rekord powierzchni morskiej pokrywy lodowej (globalnie). W tej chwili jest ona na drugim miejscu w historii pomiarów, tj. od 1979 r. Tak, wiem, że to przez globalne ocieplenie, ale aż boje się pomyśleć, jak wielka będzie powierzchnia lodu, jeśli klimat ociepli się o choćby 0,5°C, już nie mówiąc o wartościach, którymi operują np. naukowcy z IPCC ;)

    Jurek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. poprawka z:
      "W miarę jak będą się tworzyć wolne od wody obszary, formacje te (spiętrzone kry) mają tendencję do rozpadania, spowalniając w ten sposób spadek powierzchni i koncentracji lodu."

      na:

      "W miarę jak będą się tworzyć wolne od LODU obszary, formacje te (spiętrzone kry) BĘDĄ MIAŁY tendencję do rozpadania, spowalniając w ten sposób spadek powierzchni i koncentracji lodu.

      Jurek

      Usuń
    2. Widzę że też jak Hubert jesteś pewny siebie tylko z alternatywnej strony.I jedno was łączy-brak niepodważalnych argumentów.I jest to podejście typowe dla fanatyków religijnych.Obydwaj powinniście się wstydzić.
      A co do rekordu w tym roku-teraz sytuacja jest jaka jest ale pozory mylą.Ostatnio nawet w niezbyt sprzyjających okolicznościach lód lubi się topić w znacznej ilości.A ilość gazów cieplarnianych rośnie tak sam jak energia cieplna skorupy ziemskiej i co ważniejsze wody.

      "Tak, wiem, że to przez globalne ocieplenie, ale aż boje się pomyśleć, jak wielka będzie powierzchnia lodu, jeśli klimat ociepli się o choćby 0,5°C, już nie mówiąc o wartościach, którymi operują np. naukowcy z IPCC ;)
      "
      Naukowcy z IPCC się pomylili.Tyle że w 2 stronę bo powierzchnia lodu na Arktyce jest znacznie niższa niż zapowiadano.Nawet jeżeliby lód na biegunie północnym znikł "dopiero"w następnej dekadzie to i tak by było ponad 50 lat wcześniej niż zapowiadało ipcc.I oczywiste jest że klimat musiałby się ocieplić sporo bardziej.A są tacy co twierdzą ze limat może sięocieplić do 2010 roku nawet o 20 stopni.Prawdodobnie jest to wartość przesadzona ale ipcc o ile nie wystąpią niespodzianki typu wybuch superwulkanu czy znacznie groźniejsze wypadnięcie Ziemi na inną orbitę to można stwierdzić że wartość 7 stopni jest oszacowaniem mocno umiarkowanym.I jeszcze 1-są tacy co szacowali że już w 2013 nie będzie lodu na biegunie północnym.Co prawda tak nie byłoale tendencje do zaniku lodu są wyraźne.Pozostają pytania:
      Kiedy zniknie lód na Grenlandii /Antarktydzie?To 2 na pewno nieprędko ale pod koniec wieku nie wykluczam.

      Usuń
    3. Ja nie piszę opierając się o swoje myśli, tylko o prognozy, które na dzień dzisiejszy wyglądają tak:
      Radykalna - 2015 rok
      Optymalna - 2017-2018
      Łagodna - 2020-2021
      Przy czym jeśli dojdzie do silnej anomalii El Ninio, albo Ziemia wejdzie w ciepły cykl dekanalny, Oscylacja Pacyficzna, wtedy koniec spowolnienia ocieplenia na Ziemi i lód na pewno zniknie w tej dekadzie.

      Usuń
    4. Ta "radykalna" została opracowana przez Masłowskiego.
      Mam niepodważalne argumenty. Jeśli się mylę, to rzecz ludzka, bo zawsze może coś się zmienić. W ostateczności nic nie zaszkodzi jeśli trochę postraszę.

      Usuń
    5. Nie pamiętam gdzie to było ale na pewno było o 2013 roku.Z tym ze to był rok który był wymieniany jako najbliższy możliwy. Ja szacuję wersję tzw.optymalną.
      "Mam niepodważalne argumenty. Jeśli się mylę, to rzecz ludzka, bo zawsze może coś się zmienić. W ostateczności nic nie zaszkodzi jeśli trochę postraszę. "
      Z niepodważalnych argumentów zwykle wynika to że w tym przypadku pomyłki być nie może.No chyba że wynika ta niepodważalność z braku wiedzy.A to co pisałem kiedyś o efektach zmian klimatu. Np.wczoraj były burze w południowe Algierii.Odpowiedź na pytanie czy to normalne jest oczywista.Oczywiście władze mają to w zadku i widziałem typów co produkowali gazy cieplarniane silnikami do maszynek do koszenia trawy.A co do el nino-ostatnio bardzo rzadko się pojawia.Ale za to jak się pojawia to są efekty solidne.Np. w 2010 lato wielkiego kalibru we wschodniej Europie.

      Usuń